Polecamy
  • Magazyn motoryzacyjnyMagazyn motoryzacyjny
    Technika prężnie zaczęła się rozwijać już w XIX wieku. Wtedy to powoli zaczęła następować automatyzacja, pojawiały się pierwsze maszyny oraz środki transportu. Spośród lądowych środków lokomocji pierwsza była kolej. Niedługo …
  • Kup bilet na samolotKup bilet na samolot
    W dzisiejszych czasach mamy naprawdę mnóstwo możliwości i możemy być pewni, że w każdej sprawie znajdziemy coś, co będzie nam odpowiadało. Wiadomo, że kiedy decydujemy się na wyjazd w dość …
  • Era samochodówEra samochodów
    Współczesna rzeczywistość to dobitnie era samochodów, które wywołują w świadomości ludzi mieszane uczucia. Z jednej strony je kochamy, a z drugiej nienawidzimy, ponieważ powodują bardzo wiele wypadków. Faktycznie jednak samochody …

postheadericon Polskie legendy motoryzacyjne

Wiele samochodów czy motocykli jest już wycofanych z produkcji. Znikają też one z polskich ulic, stając się prawdziwą legendą. A każdy, kto ma szczęście jeszcze je zobaczyć przemykające pobliska szosą rozdziawia paszczę z zachwytu. Są to bowiem już samochody kultowe. Taki na przykład polski fiat 126p, popularny maluch był kiedyś codziennością. A dziś coraz mniej ich jeździ po polskich drogach. Maluszek stał się więc kultowym pojazdem. Kiedyś każdy początkujący kierowca miał malucha, którego sobie docierał i dopiero później przesiadał się na inny pojazd, a dziś każdy nowicjusz jazdy od razu wsiada do czegoś większego. Dla niektórych bowiem ludzi jazda maluchem to obciach. Chociaż ich zlinczują pewnie miłośnicy tego polskiego cudu motoryzacyjnego. Innym polskim przykładem legendy jest większy brat malucha, fiat 125p, tzw. duży fiat. Ten stary, kanciasty, przypominający kapelusz samochód był kiedyś obiektem westchnień (ze względu na cenę i możliwości w porównaniu z maluchem), a rodzina, która go posiadała, uważana była za bardzo bogatą. Dziś spotyka się jakieś wyjątki w postaci starszych panów, którzy nigdy nie oddadzą swojego najbardziej lubianego autka. Reszta albo rdzewieje na przydomowych podwórkach, albo zakończyła już żywot na jednym z licznych złomowisk. A szkoda!

Comments are closed.