Polecamy
  • Niezwykła popularność sportów motorowychNiezwykła popularność sportów motorowych
    Motocykle z początku pełniły rolę zwyczajnych pojazdów, które ich właściciele używali to, by szybko przemieścić się na niewielką odległość. Szybko jednak zauważono potencjał, jaki drzemie w tych maszynach, szczególnie zaś …
  • Czemu warto jeździć autobusami?Czemu warto jeździć autobusami?
    Wiadomo, że wszystko ma swoje plusy i minusy. Każdy z nas ma swoje zdanie na dane tematy, inaczej patrzy na różne sytuacje. Łatwo to zauważyć przykładowo dzięki temu, że różni …
  • Kierowcy na drogachKierowcy na drogach
    Również i kierowcy bardzo często zapominają o przystosowaniu swoich aut do warunków zimowych. Dlatego tak ważną sprawą jest dopasowanie opon do otaczającej aury. W zimie warto zabezpieczyć się w łańcuchy …

postheadericon Polskie legendy motoryzacyjne

Wiele samochodów czy motocykli jest już wycofanych z produkcji. Znikają też one z polskich ulic, stając się prawdziwą legendą. A każdy, kto ma szczęście jeszcze je zobaczyć przemykające pobliska szosą rozdziawia paszczę z zachwytu. Są to bowiem już samochody kultowe. Taki na przykład polski fiat 126p, popularny maluch był kiedyś codziennością. A dziś coraz mniej ich jeździ po polskich drogach. Maluszek stał się więc kultowym pojazdem. Kiedyś każdy początkujący kierowca miał malucha, którego sobie docierał i dopiero później przesiadał się na inny pojazd, a dziś każdy nowicjusz jazdy od razu wsiada do czegoś większego. Dla niektórych bowiem ludzi jazda maluchem to obciach. Chociaż ich zlinczują pewnie miłośnicy tego polskiego cudu motoryzacyjnego. Innym polskim przykładem legendy jest większy brat malucha, fiat 125p, tzw. duży fiat. Ten stary, kanciasty, przypominający kapelusz samochód był kiedyś obiektem westchnień (ze względu na cenę i możliwości w porównaniu z maluchem), a rodzina, która go posiadała, uważana była za bardzo bogatą. Dziś spotyka się jakieś wyjątki w postaci starszych panów, którzy nigdy nie oddadzą swojego najbardziej lubianego autka. Reszta albo rdzewieje na przydomowych podwórkach, albo zakończyła już żywot na jednym z licznych złomowisk. A szkoda!

Comments are closed.