Polecamy
  • Honda S2000Honda S2000
    Posiadając taki samochód, na pewno nigdzie nie przejedzie się nie zauważonym. Zawsze każdy kierowca będzie patrzył na niego z zazdrością. Bo zdecydowanie jest czego zazdrościć. Jest to samochód cechujący się …
  • Transport to droga rozwojuTransport to droga rozwoju
    Bez wątpienia rozwój w dziedzinie transportu postawiłby gospodarczy świat na nogi. Każdy ekonomista doskonale wie, że gospodarka w dużej części opiera się na jego cenach. Ich obniżenie automatycznie poprawiłoby wszystkie …
  • Od twardej deski do miękkiej skóryOd twardej deski do miękkiej skóry
    Komfort jest jednym z kilku istotnych aspektów, jakimi kieruje się kupujący nowe pojazdy. Pierwsze samochody posiadały tylko kierownicę, wajchę do zmiany biegów i pedały. Były środkiem do przemieszczenia ludzi i …

postheadericon Polskie legendy motoryzacyjne

Wiele samochodów czy motocykli jest już wycofanych z produkcji. Znikają też one z polskich ulic, stając się prawdziwą legendą. A każdy, kto ma szczęście jeszcze je zobaczyć przemykające pobliska szosą rozdziawia paszczę z zachwytu. Są to bowiem już samochody kultowe. Taki na przykład polski fiat 126p, popularny maluch był kiedyś codziennością. A dziś coraz mniej ich jeździ po polskich drogach. Maluszek stał się więc kultowym pojazdem. Kiedyś każdy początkujący kierowca miał malucha, którego sobie docierał i dopiero później przesiadał się na inny pojazd, a dziś każdy nowicjusz jazdy od razu wsiada do czegoś większego. Dla niektórych bowiem ludzi jazda maluchem to obciach. Chociaż ich zlinczują pewnie miłośnicy tego polskiego cudu motoryzacyjnego. Innym polskim przykładem legendy jest większy brat malucha, fiat 125p, tzw. duży fiat. Ten stary, kanciasty, przypominający kapelusz samochód był kiedyś obiektem westchnień (ze względu na cenę i możliwości w porównaniu z maluchem), a rodzina, która go posiadała, uważana była za bardzo bogatą. Dziś spotyka się jakieś wyjątki w postaci starszych panów, którzy nigdy nie oddadzą swojego najbardziej lubianego autka. Reszta albo rdzewieje na przydomowych podwórkach, albo zakończyła już żywot na jednym z licznych złomowisk. A szkoda!

Comments are closed.