Polecamy
  • Transporty zagraniczneTransporty zagraniczne
    W naszych czasach spotykamy wiele osób, jakie przenoszą się z miejsca na miejsce. Dlatego też moc firm, jak najbardziej stara się to im ułatwić. Organizują one przejazdy zagraniczne, a samodzielnie …
  • Wynajem koparek KrakówWynajem koparek Kraków
    Wynajem koparek. Wiadomo, że koparki przydają się w wielu miejscach, ale nie zawsze dana osoba lub firma posiada je na własność. W takiej sytuacji optymalnym rozwiązaniem jest wynajem koparek Kraków. …
  • Chemia do samochodówChemia do samochodów
    Chemia do samochodów. Za kilka miesięcy przyjdzie wiosna, a więc czas gdy wielu kierowców będzie chciało odświeżyć wnętrza swoich samochodów po zimie. Ci którzy nie mają czasu lub ochoty na …

postheadericon Polskie legendy motoryzacyjne

Wiele samochodów czy motocykli jest już wycofanych z produkcji. Znikają też one z polskich ulic, stając się prawdziwą legendą. A każdy, kto ma szczęście jeszcze je zobaczyć przemykające pobliska szosą rozdziawia paszczę z zachwytu. Są to bowiem już samochody kultowe. Taki na przykład polski fiat 126p, popularny maluch był kiedyś codziennością. A dziś coraz mniej ich jeździ po polskich drogach. Maluszek stał się więc kultowym pojazdem. Kiedyś każdy początkujący kierowca miał malucha, którego sobie docierał i dopiero później przesiadał się na inny pojazd, a dziś każdy nowicjusz jazdy od razu wsiada do czegoś większego. Dla niektórych bowiem ludzi jazda maluchem to obciach. Chociaż ich zlinczują pewnie miłośnicy tego polskiego cudu motoryzacyjnego. Innym polskim przykładem legendy jest większy brat malucha, fiat 125p, tzw. duży fiat. Ten stary, kanciasty, przypominający kapelusz samochód był kiedyś obiektem westchnień (ze względu na cenę i możliwości w porównaniu z maluchem), a rodzina, która go posiadała, uważana była za bardzo bogatą. Dziś spotyka się jakieś wyjątki w postaci starszych panów, którzy nigdy nie oddadzą swojego najbardziej lubianego autka. Reszta albo rdzewieje na przydomowych podwórkach, albo zakończyła już żywot na jednym z licznych złomowisk. A szkoda!

Comments are closed.